Basicowe polskie blogi o bezpieczeństwie i prywatności be like: "Facebook zły. ...ale fediverse za trudny :(((((("

@kuba Sory, albo łatwość obsługi albo bezpieczeństwo i prywatność. Przykłady: podpis zaufany/GnuPG, Facebook/Fediversum, Discord/Matrix, Windows/GNU, Google Play/F-Droid

Korzystanie z nich wymaga większego obeznania z technologią i jej zrozumienia. I właśnie tego powinni uczyć ludzi w szkołach, a nie zależności od własnościowych zastrzeżonych produktów i usług.

@anedroid @kuba ????
Elaboruj
Gdzie fediversum jest trudniejsze, jak ma dużo prostszy i mniej przeładowany interface?
F-droid działa tak samo jak Google Play, matrix też jest łatwy w obsłudze, tak samo jak Linux

@crusom @anedroid @kuba Niestety łatwość jest względna.

Fedi jest trudniejsze na starcie, bo ludzie nie rozumieją że może być wiele serwerów, a nawet jak rozumieją to nie wiedzą który wybrać. Sam rekomendowałem pewnej osobie dołączenie, co poskutkowało frustracją wynikającą z niejasności jak organizują się tutaj społeczności (czy jak dołączę do instancji o pieskach, to będę mieć jak uczestniczyć w dyskusjach o grabieniu liści?).

Matrix może i jest łatwy w obsłudze, ale jest kolejną rzeczą do ogarnięcia.

Fejs/WA: "wszystko w jednym" i bez dodatkowego zastanawiania się.
Matrix: społeczności/spejsy, kanały z różnymi rolami, szyfrowanie włączone lub nie, sesje...

Matrix jest koncepcyjnie o wiele bardziej złożony. Migrując z zamkniętych platform trzeba to wszystko ogarnąć równocześnie z tym, że: nadal ma się na fejsie grupę sąsiedzką, nadal nie kuma się dlaczego Matrix jest lepszy od WA skoro oba są szyfrowane, poza tym inni namawiają do używania Signala lub jeszcze innego komunikatora a dziadek umie tylko w Messengera i nie pogadasz z nim jak go skasujesz.

@pfm @crusom @kuba Dokładnie. Cała trudność polega na tym że na Facebooku zakładasz konto, podajesz swoje dane osobowe i instalujesz aplikację, ale na Facebooku nie musisz wiedzieć jak to działa, w przeciwieństwie do Fediversum i P2P gdzie nie tylko musisz to zrozumieć, ale też wybrać instancję i aplikację kliencką, no i znaleźć kogoś kto będzie chętny to z tobą przetestować, a jeszcze przedtem musisz mu wytłumaczyć po co.

Oczywiście ta złożoność nie czyni ani Fediversum, ani Matrixa gorszym. Myślę że polecając coś komuś - program czy usługę sieciową, bardziej trafne jest pytanie o podobieństwo do tego co ta osoba już zna niż o łatwość. Tak samo łatwo jest się nauczyć Windowsa, MacOS i GNU, ale nie tak łatwo jest zmienić swoje przyzwyczajenia i sposób myślenia.

@anedroid @crusom @kuba Zgadzam się. Jak to się mówi: "przyzwyczajenie drugą naturą człowieka"...

@pfm @crusom @anedroid @kuba Problemem jest fakt, że większość z tych rzeczy nie jest pre-instalowana przez producenta. Jakby laptopy w sklepie miały Linuxa, a na nim np. Element to nie byłoby problemu. Podobnie z Androidem. Żeby mieć F-Droid trzeba go najpierw znaleźć i zainstalować.

Follow

@realdanny @pfm @crusom @kuba Problemem są szkoły. Nie chodzi o to, że nie uczą "Linuksa", bo czasami uczą, ale że nie nauczają wolnego oprogramowania. Nie starają się zaszczepić w młodym pokoleniu poczucia, że wolność jest czymś ważnym, że należy ją chronić i walczyć o nią. Nie mówią że istnieje oprogramowanie wolne i zastrzeżone, i że oprogramowanie zastrzeżone jest czymś złym, problemem społecznym, że zabija innowacyjność, niszczy ducha współpracy i dzielenia się, a często także jest szkodliwe technicznie. Przez to że moja szkoła nie promuje wolnego oprogramowania, ponieważ jak wszystkie w polsce ma obowiązek nauczyć Windowsa, co jest z jednej strony absurdalne a z drugiej tragiczne, dużo trudniej było mi samemu znaleźć właściwą drogę. Wiele razy źle wybrałem i musiałem kilkukrotnie migrować z jednego programu do drugiego. Przynajmniej nauczyciele byli wyrozumiali i pozwolili mi używać takiego oprogramowania jakiego chcę.

@realdanny @pfm @crusom @kuba Musiałem podjąć ten wysiłek właśnie dlatego że szkoła mnie nie nauczyła wolnego oprogramowania, nie pokazała wielu przydatnych programów do wykonywania różnych zadań. Sam musiałem znaleźć zamienniki. To długa i ciężka praca, zwłaszcza gdy działasz w pojedynkę i nikt nie traktuje tego co mówisz poważnie. Sam nie jestem w stanie zmienić tej sytuacji, ale robię wszystko aby zachęcić ludzi wokół mnie do korzystania z systemu GNU, z wolnych komunikatorów i portali społecznościowych takich jak Matrix i Mastodon, z wolnego pakietu biurowego Libreoffice i innych wolnych programów, oraz do szyfrowania emaili za pomocą OpenPGP. Niestety z miernym skutkiem.

@anedroid @realdanny @pfm @kuba
Masz jakiś link do artykułu prawa, że można używać tylko windowsy?
Bo u mnie w szkole jest Ubuntu.
I jest LibreOffice a nie Office 365 :p

@anedroid @pfm @crusom @kuba W Chinach sytuacja jest zupełnie odwrotna. Większość rządu i urzędów ma Linuxa, w szkołach to samo. DELL 42% ich laptopów ma wgranego Linuxa.

@realdanny @pfm @crusom @kuba Chiny akurat nie są najlepszym przykładem do naśladowania: cenzura, inwigilacja obywateli, etc etc, normalnie komunizm.

Ale to nie "Linux" jest najważniejszy w tym wszystkim, a GNU - a w szczególności idee stojące za ruchem wolnego oprogramowania. 

@realdanny @pfm @crusom @kuba
Tak w ogóle to ten system operacyjny początkowo nazywał się GNU, ale w 1992 roku gdy do GNU został dołączony ostatni brakujący komponent do stworzenia w pełni wolnego systemu - jądro Linux, został przemianowany na GNU/Linux. Już wcześniej trwały prace nad wolnym zamiennikiem Uniksowego jądra, ale realizacja wybranego projektu okazała się znacznie trudniejsza niż przewidywano i doprowadziła do opóźnienia rozwoju jądra GNU Hurd. W 1991 Linus Torvalds napisał pierwszą wersję Linuxa, a w 1992 opublikował na wolnej licencji (początkowo było na własnościowej).

@realdanny @pfm @crusom @kuba
Wydaje mi się, że przyjęcie Linuxa przez GNU było takim koniem trojańskim bo teraz to Linusowi, a nie Stallmanowi przypisuje się stworzenie tego systemu. Linus jest zwolennikiem Open Source, nie wolnego oprogramowania. Skutkiem tego przypisuje się też GNU (systemowi) błędne idee i zapomina o historii. Współczesny "Linux" jest pełen niewolnego oprogramowania, zastrzeżonego firmware, a niektóre dystrybucje nawet śledzą użytkowników. Jeśli chcemy w pełni wolnego systemu, jest tylko kilka spośród tysięcy dystrybucji które spełniają to wymaganie. Ich lista znajduje się tutaj: gnu.org/distros/free-distros.h.
Także zamiast Ubuntu -> Trisquel.
Debian też jest dobry, ale nie został zaakceptowany przez FSF bo opiekunowie Debiana utrzymują nieoficjalne repozytorium niewolnych sterowników, których instalacja jest proponowana przez instalator systemu.

@realdanny @pfm @crusom @kuba Nazywając ten system operacyjny GNU/Linux, przypominamy ludziom o naszej społeczności, historii i o ich ideach. Ja się dzięki temu dowiedziałem o GNU. I inni też mają szansę się o nim dowiedzieć. Niektórym się to spodoba i do nas dołączą, a im nas więcej tym lepszy świat jesteśmy w stanie tworzyć.

@anedroid Dlaczego uważasz, że oprogramowanie zastrzeżone jest czymś złym?

@anedroid bo tak napisałeś w jednej wiadomości i mnie to zaintrygowało :)

@KamilBugnoKrk Myślałem że masz inne zdanie na ten temat, a ja nie miałem ochoty na kłótnię w internecie. Dlatego wolałem się upewnić.

Oprogramowanie niewolne wyrządza szkodę i programistom, i użytkownikom:
- Zabija innowacyjność bo za każdym razem jak piszesz nowy program, musisz go napisać od zera bo nie możesz wykorzystać fragmentów kodu z innych niewolnych programów.
- Niszczy ducha dobrej woli, mówiąc że dzielenie się jest czymś złym, nazywa to piractwem.
- Odbiera użytkownikom kontrolę nad przetwarzaniem w ich komputerze. Użytkownicy nie mogą sprawdzić co tak naprawdę robi program, bo kod źródłowy jest tajny.
- Często zawiera dodatkowe złośliwe funkcje. Developer może na przykład za jego pośrednictwem śledzić użytkowników, ograniczać, powstrzymywać przed robieniem czegoś, narzucać cenzurę i wiele, wiele więcej. Dziś takie działania są niestety na porządku dziennym.
To tylko część ze złych rzeczy które niewolne oprogramowanie wyrządza społeczeństwu.

@KamilBugnoKrk Niewolne oprogramowanie JEST problemem społecznym. Zaszczepia w naszej kulturze przekonanie, że programista ma naturalne prawo do narzucania wszystkim jak mają z niego korzystać. Ta władza, bo tym w istocie jest, jest sama w sobie niesprawiedliwością czego my, aktywiści wolnego oprogramowania nie akceptujemy i stawiamy opór.

Sign in to participate in the conversation
Mastodon 🐘

Discover & explore Mastodon with no ads and no surveillance. Publish anything you want on Mastodon: links, pictures, text, audio & video.

All on a platform that is community-owned and ad-free.
Hosted by Stuxhost.